Firma Gartner, która bada światowy rynek telefonii mobilnej, opracowała raport, z którego wynika, że w III kwartale tego roku sprzedano w sumie 417 mln nowych komórek, czyli o 35% więcej niż rok temu.

Najwięcej aparatów, aż 117,5 mln, sprzedała fińska Nokia. Za nią uplasowały się Samsung, LG, a na czwarte miejsce awansował Apple, wyprzedzając produkującą BlackBerry firmę Research In Motion. Okazuje się jednak, że poza Apple wszyscy producenci tracili światowy rynek na rzecz sprzedających tanie komórki małych firm, głównie azjatyckich.

Co trzeci telefon zakupiony w trzecim kwartale br. pochodził od małych firm, takich jak chińskie Huawei czy ZTE. Wcześniej głównym rynkiem zbytu były dla tych firm Chiny. Teraz opanowują nowe rynki: Rosja, Indie, Afryka i kraje Ameryki Łacińskiej. Tanie, proste telefony trafiają głównie do biedniejszych regionów globu. Zapotrzebowanie jest tam ogromne, w związku z czym pozycja rynkowa małych producentów będzie się nadal mocno zwiększała.

Spośród światowym gigantów najwięcej traci fiński koncern Nokia - jeszcze w III kwartale ubiegłego roku miała 36,7% światowego rynku nowych komórek, teraz zaledwie 28,2%. To najgorszy firmy od 1999 r. Najgorzej sytuacja wygląda w krajach rozwijających się, np. w Indiach udział firmy w sprzedaży nowych aparatów stopniał z 51 do 31%. Choć Nokia wciąż utrzymuje wciąż pozycję lidera na rynku smartfonów (sprzedaż 29,5 mln telefonów), jednak i tu jej udział na globalnym rynku zmniejszył się z 44,6 do 36,6%.