Najbardziej zaawansowane prace TergoPower prowadzi w Lublinie i Biłgoraju. Pozostałych lokalizacji szef firmy nie zdradza, jednak każda z pięciu instalacji będzie o mocy do 50 MW. Koszt jednej wynosi 170 mln euro.
Pomysł Norwegów bierze się stąd, że według ich wyliczeń, w Polsce co roku można zgromadzić przynajmniej 10 mln ton niewykorzystanej słomy, z której mogłoby zostać wyprodukowane 6 TWh zielonej energii rocznie (około 3,7% produkcji kraju).

„RP” informuje, że TergoPower nie wyklucza także wytwarzania ciepła. Jeśli do tego dojdzie, biomasę będzie pozyskiwać od rolników prowadzących działalność w odległości do 120 km od siłowni. Według szacunków, to oznacza dochód dla około 2 tys. gospodarstw rolnych.

Flagowym projektem TergoPower w Polsce jest opalana słomą, powstająca w Lublinie, elektrownia na biomasę. Jak czytamy na stronie firmy, spółka chce zostać długofalowym partnerem Polski w zakresie modernizacji systemów energetycznych i realizacji projektów związanych z zieloną energią.

Przeczytaj także: Elektrownia jądrowa to rozsądny wybór dla Polski [wywiad]