W połowie maja Serbię nawiedziła najtragiczniejsza w historii tego kraju powódź, w wyniku której śmierć poniosło ponad 50 osób. Na postawie wstępnej oceny Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju straty materialne szacuje się na 1,5 od 2 mld EUR.
Najbardziej w powodzi ucierpiały miasta Obrenovac i Krupanj. Prowadzone jest śledztwo w sprawie ewentualnej współodpowiedzialności lokalnych władz za rozmiary skutków powodzi. Urzędnikom zarzuca się m.in. zbyt późną ewakuację ludności.
Rząd twierdzi, że w ciągu pięciu miesięcy przeprowadzona zostanie odbudowa zniszczonych głównych dróg. Wiele starań rząd zamierza też skierować na odbudowę infrastruktury energetycznej, a w tym na zabezpieczenie węglowej elektrowni znajdującej się nad Sawą w Serbii, stanowiącej źródło zaopatrzenia w prąd znaczącej części kraju. Żywioł poważnie też zaburzył działanie kopalni węgla Kolubara, która zaopatruje tę elektrownię w paliwo. Możliwe, że poziom normalnego wydobycia zostanie tam przywrócony dopiero za rok.
Premier Serbii mówi otwarcie, że trudno będzie znaleźć pieniądze na odbudowę wszystkich zniszczonych przez żywioł domów.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.