Ruch drogowy i lotniczy na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych paraliżowany jest przez śnieżyce.
W Nowej Anglii spadło ostatniej doby ponad 60 cm śniegu. Śnieg pada tam od dwóch tygodni. W Bostonie zaspy mają nawet ponad 1,5 m wysokości. Wcześniejszy rekord co do wysokości warstwy śniegu w tej metropolii zanotowano 37 lat temu – zaspy miały poniżej 1,5 m.
Z powodu bardzo trudnych warunków w miastach sparaliżowana jest komunikacja – nie działa metro, kolej, zablokowane są trasy drogowe i tramwajowe. Służby drogowe nie nadążają z udrażnianiem szlaków.
Setki lotów z lotniska w Bostonie odwołano.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.