O ile w Polsce KE prognozuje tegoroczny spadek PKB aż o 1,7%, to gospodarka strefy euro i UE27 skurczy się o 4% a samych tylko Niemiec - 6%.
Takie prognozy są wręcz szokujące dla naszego rządku, który w najgorszym scenariuszu przewidywał wzrost PKB na poziomie 1,7%.
Krajowi analitycy i ekonomiści są zaskoczeni tak złą prognozą KE. Jeśli przyjąć, że w I kwartale gospodarka w Polsce mogła się rozwijać w tempie do 1,5%, to gdyby miała się spełnić zapowiedź KE, nasza gospodarka musiałaby się teraz załamać.