Już w przyszłym roku ruszy budowa ropociągu Brody-Płock, który być może zostanie poprowadzony dalej, do Gdańska. Prezydenci Polski, Ukrainy, Litwy, Azerbejdżanu i Gruzji podpisali w Wilnie umowę w sprawie powołania spółki Sarmatia, która zajmie się budową i eksploatacją ropociągu
Wszyscy prezydenci byli zgodni, że wileński szczyt energetyczny spełnił swoją rolę, bo udało się przejść od deklaracji politycznych do wymiaru biznesowego. Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że utworzenie spółki, która zajmie się budową, a potem eksploatacją ropociągu to konkret, który przybliża nas do rozpoczęcia budowy. Dodał, że prace przy ropociągu mogą zacząć się już w przyszłym roku.
Rurociąg ma być gotowy do 2011 roku. Minister gospodarki Piotr Woźniak powiedział, że opłacalność projektu zależy od tego, czy jest on w stanie zdobyć odpowiednią ilość ropy. Zastrzega jednak, że gdyby tak nie było, to Azerbejdżan nie zadeklarowałby uczestnictwa w projekcie. Szef resortu gospodarki przypomniał, że choć do spółki Sarmatia nie wszedł Kazachstan, to kraj ten zapewnia, iż jest zainteresowany sprzedażą ropy za pośrednictwem naszego rurociągu. Minister Woźniak dodał, że Kazachstan będzie dysponował dużą pulą nowej ropy naftowej. Zaznacza jednak, że założyciele Sarmatii powinni dobrze zaprezentować się przed tym krajem, aby chciał on zasilać rurociąg Odessa-Brody-Płock.
Mimo, że rurociąg ma nas uniezależnić od dostaw rosyjskiej ropy, to prezydent Kaczyński wyraźnie zapewnił, iż naszym celem nie jest wypieranie rosyjskich firm z tamtego rejonu świata. Prezydent podkreślił, że zawarty dziś pakt nie jest wymierzony przeciwko nikomu
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.