Teheran zamieszkuje 14 mln ludzi. Irańska stolica od ponad dwóch tygodni zmaga się z niebezpiecznym poziomem zanieczyszczenia powietrza. W niektórych miejscach prawie pięciokrotnie przewyższa on normy ustalone przez Światową Organizację Zdrowia. Władze miasta odradzają wychodzenie na zewnątrz osobom starszym oraz dzieciom. W niektóre dni zamknięte były szkoły i żłobki, zabroniono lekcji wychowywania fizycznego na zewnątrz. Z powodu smogu zamknięto też szkoły w innych dużych miastach, np. Isfahanie, Kom czy Arak.

By zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza wprowadzono też ograniczenia w ruchu samochodów. Mogą one jeździć po drogach Teheranu tylko co drugi dzień, w zależności od numerów tablic rejestracyjnych.

Jak podkreślił prezydent Hasan Rowhani, rząd opracuje krótko- i długoterminowe działania dotyczące walki z zanieczyszczeniem powietrza. Przyznał, że problem jest poważny, ale istnieje od wielu lat i nie da się go szybko rozwiązać. W irańskiej stolicy największym problem są niemal nieustanne korki. Powodem zanieczyszczenia w 80% są spaliny z około 5 mln pojazdów i około 5 mln motocykli.

Jak wynika z danych resortu zdrowia, wysokie zanieczyszczenie powietrza przyczyniło się do śmierci w 2012 r. 4,5 tys. ludzi w Teheranie i 80 tys. w całym kraju.

Jak wygląda walka ze smogiem we Włoszech?