Jest pomysł na biznes wykorzystujący aktywa postoczniowe. Partnerzy projektu chcą zdobyć kontrakty na budowę jednostek FPSO.
Stocznia Gdynia nie może prowadzić żadnej działalności, ponieważ prowadzi proces kompensacji, którego celem jest zbycie majątku. Ale jej prezes jako osoba fizyczna we współpracy z zarządcą kompensacji stoczni opracował projekt, dzięki któremu możliwe będzie wykorzystanie aktywów postoczniowych. Znalazł także partnerów do współpracy.
Pomysł dotyczy wejścia na rynek offshore, czyli działalności na rzecz górnictwa morskiego. Projekt nosi roboczą nazwę "Gdynia zatoką offshore". Przystąpiły do niego: Stocznia Gdańsk, zakłady Hipolit Cegielski Poznań, Energomontaż Północ Gdynia, Crist, Euro-Cynk, Gefako, Stocznia Marynarki Wojennej, Vistal i Germanisher Lloyd.
Partnerzy już nawiązują kontakty z firmami z branży paliwowej. Chcieliby pozyskać kontrakty m. in. na budowę jednostek FPSO, czyli statków, które służą do wydobycia z dna morza ropy i gazu, a także wstępnego ich oczyszczenia, transportu i przechowywania. Przedstawiciele firm mają nadzieję, że projektem zainteresują się także polskie firmy paliwowe.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.