15 czerwca PGNiG złożyło do URE wniosek o podwyżkę cen gazu w taryfie. Od tamtej pory pomiędzy urzędem a spółka trwa przesyłanie kolejnych odpowiedzi i wniosków o wyjaśnienia. 

„Chcę, żeby postępowanie zakończyło się jak najszybciej. Sądziłem, że już po uzyskaniu odpowiedzi na nasze drugie wezwanie będzie możliwe zakończenie postępowania. Stwierdziliśmy jednak po analizie odpowiedzi, że jest potrzeba uzyskania kolejnych wyjaśnień. W ubiegłym tygodniu skierowaliśmy do PGNiG nowe wezwanie. Spodziewam się, że w przyszłym tygodniu spółka udzieli nam odpowiedzi. Zakładam, że ta odpowiedź pozwoli nam na zakończenie postępowania. W takim wypadku będziemy je finalizowali. Jeśli wpłynie ta odpowiedź, to spodziewam się, że uda się zakończyć postępowanie w pierwszej połowie września" - powiedział PAP Marek Woszczyk.

Na razie nie wiadomo jeszcze, jak może zakończyć się postępowanie. Pewne jest tylko to, że PGNiG ma zatwierdzoną taryfę do końca roku. Woszczyk zapowiedział, że strata, którą wykazało PGNiG w wynikach finansowych za II kwartał br. nie będzie miała decydującego wpływu na podjęcie przez niego decyzji dotyczącej ewentualnej podwyżki.

Jak podało PGNiG, w II kwartale br. miało 310,1 mln zł skonsolidowanej straty. Takie wyniki są efektem wysokich kosztów zakupu gazu, których nie wyrównała wprowadzona z końcem marca nowa taryfa gazowa.

Przypominamy, że w połowie marca br. URE zatwierdził nową taryfę gazową. Ceny wzrosły zarówno dla odbiorców przemysłowych (około 15%), jak i dla domowych (7-10%) od 31 marca.