Polska gospodarka urosła w ubiegłym roku o 1,7% i jako jedyna w Unii Europejskiej znalazła się na plusie - podał wczoraj Główny Urząd Statystyczny. To dalekie od niemal -5% wyniku w 2008 r.
Analitycy prognozują, że PKB w tym roku może urosnąć nawet o 3,5%. Oznacza to, że gospodarka z wolna, ale systematycznie i konsekwentnie odbija się od dna. Pozycja Polski wyróżnia się na tle innych krajów Europy, gdzie PKB spadał wszędzie: w Czechach gospodarka skurczyła się o niemal 6%, podobnie jak na Węgrzech, w Niemczech o 5%, we Francji o 2,3%, a w Wielkiej Brytanii o 4,8%. Wzrost PKB w Polsce napędzała przede wszystkim konsumpcja, która zwiększyła się w ubiegłym roku o 2%. Oznacza to, że nie ulegliśmy panice w czasie kryzysu i nie ograniczyliśmy zakupów.
Eksperci z Raiffeisen Banku podają, że kluczem do takiego wzrostu PKB w 2009 r. był popyt zagraniczny. Eksport netto zwiększył się w porównaniu z 2008 r. o 2,6 pkt proc., powodzeniem cieszyły się przede wszystkim nasze leki i żywność. W Polsce praktycznie nie spadły również inwestycje (jedynie o 0,3% w porównaniu z 2008 r.). Ogromny wpływ na rozwój gospodarczy w ubiegłym roku miały inwestycje publiczne, głównie infrastrukturalne, które napędzane były przez pieniądze z Unii Europejskiej.
Kryzys wywołał natomas pewien chaos na polskim rynku pracy - jesienią 2008 r. bezrobocie sięgało niecałych 9%, dziś sięga 12% - pracodawcy w obliczu kryzysu zaczęli zwalniać pracowników. Szczególnie ucierpiały branże budowlana i motoryzacyjna. W tym roku bezrobocie ma dalej rosnąć, ale większość ekspertów jest zdania, że jego poziom zatrzyma się na ok. 13%. Ekonomiści szacują ponadto, że w tym roku gospodarka urośnie ok. 1,8-3%. Wiadomo już, że będą większe wpływy z podatków i najpewniej większe wpływy z prywatyzacji, co przełoży się na wyższy wzrost PKB. Pomocny dla naszej gospodarki może też okazać się nowy plan konsolidacji i rozwoju finansów publicznych.
Eksperci z Raiffeisen Banku podają, że kluczem do takiego wzrostu PKB w 2009 r. był popyt zagraniczny. Eksport netto zwiększył się w porównaniu z 2008 r. o 2,6 pkt proc., powodzeniem cieszyły się przede wszystkim nasze leki i żywność. W Polsce praktycznie nie spadły również inwestycje (jedynie o 0,3% w porównaniu z 2008 r.). Ogromny wpływ na rozwój gospodarczy w ubiegłym roku miały inwestycje publiczne, głównie infrastrukturalne, które napędzane były przez pieniądze z Unii Europejskiej.
Kryzys wywołał natomas pewien chaos na polskim rynku pracy - jesienią 2008 r. bezrobocie sięgało niecałych 9%, dziś sięga 12% - pracodawcy w obliczu kryzysu zaczęli zwalniać pracowników. Szczególnie ucierpiały branże budowlana i motoryzacyjna. W tym roku bezrobocie ma dalej rosnąć, ale większość ekspertów jest zdania, że jego poziom zatrzyma się na ok. 13%. Ekonomiści szacują ponadto, że w tym roku gospodarka urośnie ok. 1,8-3%. Wiadomo już, że będą większe wpływy z podatków i najpewniej większe wpływy z prywatyzacji, co przełoży się na wyższy wzrost PKB. Pomocny dla naszej gospodarki może też okazać się nowy plan konsolidacji i rozwoju finansów publicznych.
Powiązane
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.