Chilijskie władze ogłosiły czerwony alarm po tym, jak na południu kraju doszło do erupcji wulkanu Calbuco – jednego z trzech najgroźniejszych wulkanów w Chile, gdzie w sumie jest ich 90.
Wulkan przez ostatnie ponad 40 lat był spokojny, jednak wczoraj zaczął się z niego wydobywać dym i pył wulkaniczny, co było widoczne na odległość 30 km.
Władze zarządziły ewakuację ludzi zamieszkujących tereny zlokalizowane w promieniu 10 km od Calbuco.
Półtora miesiąca temu doszło też do przebudzenia się najgroźniejszego wulkanu znajdującego się w Andach – Villarica.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.