30-procentowy wzrost zainteresowania kotłami węglowymi odnotowują polscy producenci urządzeń grzewczych. Zwiększyła się liczba zapytań klientów i hurtowników oraz odwiedzin na stronach internetowych. Zdaniem wytwórców tak znaczący wzrost związany jest z konfliktem rosyjsko-ukraińskim i obawami o stabilność dostaw gazu i ropy naftowej, z której produkowany jest olej opałowy.
W dniach 19–24 marca br. działająca pod auspicjami Polskiej Izby Ekologii Platforma Producentów Urządzeń Grzewczych na Paliwa Stałe przeprowadziła ankietę prognoz sprzedaży pieców węglowych w 2014. Wynika z nich, że w chwili obecnej klienci wykazują znacząco większe zainteresowanie piecami, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
– O 1/3 więcej jest zapytań bezpośrednio od potencjalnych klientów, o kolejne 26% wzrosła liczba zapytań ze strony hurtowników, sklepów i przedstawicieli handlowych. Dodatkowo o ponad 1/3 wzrósł ruch na stronach internetowych oferujących kotły węglowe. To bezpośredni efekt konfliktu rosyjsko-ukraińskiego rodzącego wśród Polaków obawę o zakręcenie kurka z gazem i ropą naftową, z której produkowany jest olej opałowy. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia już kilkukrotnie, zwłaszcza w 2009 r., w trakcie przedłużających się negocjacji z Gazpromem – mówi Krzysztof Trzopek, prezes Platformy Producentów Urządzeń Grzewczych na Paliwa Stałe. – Wpływ tego zainteresowania na sprzedaż precyzyjnie zmierzymy za kilka miesięcy, ponieważ tyle zazwyczaj trwa proces wyboru sposobu ogrzewania domu – dodaje.
W ostatnim czasie wpływ na zainteresowanie urządzeniami grzewczymi miała informacja o możliwości wprowadzenia zakazu wykorzystania węgla do ogrzewania domów w centrach miast.
– Około 90% naszych produktów sprzedajemy poza dużymi miastami, więc wpływ ewentualnych zmian prawodawstwa w dłuższej perspektywie będzie ograniczony. Tym bardziej, że w ostatnich wypowiedziach przedstawicieli rządu, w tym piątkowej wypowiedzi premiera Donalda Tuska w Tychach, bardzo mocno podkreślana jest troska o bezpieczeństwo energetyczne kraju, co w praktyce przekłada się na wzmocnienie roli węgla kamiennego – mówi Krzysztof Trzopek. – Naszą główną konkurencją są kotły zasilane gazem i olejem opałowym. 70% zużywanego w Polsce gazu i 95% ropy naftowej, z której produkowany jest olej opałowy pochodzi z importu – dodaje.
Rocznie w Polsce sprzedaje się około 180 tys. kotłów na paliwa stałe. Z roku na rok coraz większy w tej liczbie jest udział nowoczesnych retortowych urządzeń na ekogroszek.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.