Wojewodowie - mazowiecki, pomorski, warmińsko-mazurski i kujawsko-pomorski, podpisali porozumienie ws. współpracy na rzecz zrównoważonego rozwoju regionu wodnego Dolnej Wisły.
Jest porozumienia na rzecz Dolnej Wisły. Fot. Pixabay
W dokumencie zadeklarowano m.in. rozbudowę żeglugi śródlądowej, realizację przedsięwzięć hydrotechnicznych na Wiśle, w tym m.in. budowę stopni wodnych, rozwój gospodarczy obszaru Dolnej Wisły, ochronę przyrody.
W celu realizacji tych zadań wojewodowie, których spotkania mają odbywać się cyklicznie, powołają zespoły eksperckie o charakterze opiniodawczo-doradczym.
Inicjatywa ma związek z ratyfikowaniem przez Polskę konwencji AGN, w związku z czym polskie drogi śródlądowe stały się częścią europejskich szlaków wodnych. Aby jednak polskie rzeki mogły być wykorzystywane do transportu, konieczny jest szereg inwestycji.
Sebastian Chwałek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, uważa, że współpraca w ramach odcinka Dolnej Wisły to pewnego rodzaju test dla tych, którzy chcą, aby też Górna Wisła, ale również cała Odra, stały się żeglowne.
- Z jednej strony to kwestia żeglowności, a z drugiej musimy zwrócić uwagę na ochronę przeciwpowodziową. Regulacja i udrożnienie będzie miało bezpośredni wpływ na tę ochronę i na zmniejszenie strat oraz szkód wywołanych powodziami. W tej dziedzinie dużą inicjatywę muszą przejawiać właśnie wojewodowie. Muszą być łącznikiem między rządem i samorządem, tak aby wszystkie inicjatywy centralne były dobrze prowadzone w terenie – mówi, cytowany w komunikacie, podsekretarz MSWiA.
Regulacja rzek budzi jednak wątpliwości. - Jest pewna tradycja myślenia o rzekach. Na ulicy niemal każdy na pytanie „dlaczego są powodzie?” ,odpowie tak: „bo rzeki są nieuregulowane”. A w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót - mówił niedawno w rozmowie z naszym serwisem dr Przemysław Nawrocki, ekspert organizacji WWF (World Wide Fund for Nature), dodając: - Ta XIX-wieczna wiara w to, że rzeki da się przerobić w proste rynienki, które będą szybko odprowadzały wodę - mniejsze do większych, większe do jeszcze większych, a największe do morza, nigdzie się nie sprawdziła. Nie udało się w ten sposób wyeliminować powodzi, a wręcz przeciwnie – zagrożenie powodzią wzrosło, a jednocześnie bardzo poważnie zdegradowano ekosystemy rzek i ich dolin.
TUTAJ przeczytasz cały komentarz dr. Przemysława Nawrockiego
Dariusz Drelich, wojewoda pomorski liczy na szybkie efekty współpracy województw. - Chciałbym, żebyśmy za 2-3 lata spotkali się w Tczewie, gdzie będzie pierwszy port, który być może będzie częścią portu gdańskiego, gdzie będziemy mogli przeładowywać kontenery z barek na kolej – twierdzi.
Przeczytaj także: trwa pilotażowy rejs barki z Gdańska do Warszawy
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.