Polski wiceminister infrastruktury - Radosław Stępień zwrócił uwagę na obawy, jakie rodzą takie umowy. "Boimy się, aby po podpisaniu umowy w drodze oceny ex post nie zakwalifikowano nam tego do długu i deficytu krajowego, bo wtedy sens PPP gwałtownie się zmniejsza.(...) Wtedy PPP ma sens, kiedy nie będzie obciążać finansów publicznych całą sumą od razu i tworzyć sytuacji, która skłania ministra finansów do zadania pytania: dlaczego właściwie nie zaciągnąć na to zobowiązań własnych" - słowa ministra cytuje Puls Biznesu.

Specjaliści zgodnie stwierdzili, że obecnie nie wiadomo, jak kwalifikować zobowiązania dotyczące umów PPP. Chodzi o rozbieżność pomiędzy tym, że należy stosować decyzję Eurostatu, jednak brakuje do tego podstawy prawnej, a skoro tak, to trzeba polegać na przepisach ustawy o finansach publicznych. Niespójność przepisów rodzi wątpliwości, dlatego trzeba je jak najszybciej ujednolicić, by niepotrzebnie nie obciążać długu publicznego. Dlatego Polska będzie zabiegać o uzgodnienie w UE wspólnych standardów dla PPP.