Co prawda obiekt znajdował się na należącym do niego terenie, ale podlegał ochronie prawnej, co ma być zapisane w miejskich dokumentach.

- Tu był ciężki sprzęt, to jest przekopane. Tracimy takie obiekty przez czasami głupotę ludzką albo nieświadomość - mówi w rozmowie z PN historyk Piotr Smykała. 

Pozostałości XIV-wiecznego grodziska uległy niemal całkowitemu zniszczeniu. 

Renowacja dworca z XIX w. w Wałbrzychu