Wg Liena norwescy operatorzy są gotowi zwiększyć dostawy gazu do krajów europejskich, jeśli sytuacja międzynarodowa będzie się pogarszać. Zastrzegł jednak, że ceny tych dostaw mogą wzrosną, ponieważ od przedsiębiorców będzie to wymagało intensyfikacji działań wydobywczych. Równocześnie też ich celem będzie powiększenie swoich zysków.

Norwegia jest drugim po Rosji dostawcą błękitnego paliwa do krajów unijnych. UE aż 2/3 konsumowanego gazu importuje, dlatego obawia się o zaspokojenie zużycia w obliczu rosyjsko-ukraińskiego kryzysu, który może doprowadzić do problemów z płynnością dostaw z Rosji.