A nie była to łatwa operacja ze względu na ustawienie ostatniego żurawia wieżowego. Stacjonarny dźwig znalazł się w zakresie prac Herkulesa – potężnego dźwigu montującego tzw. serki, czyli dwa złożone dźwigary o wadze 26 ton i długości blisko 40 m każdy.  

-  Trzeba było bardzo precyzyjnie manewrować między koroną, a żurawiem, by ulokować serek w wąskiej szczelinie konstrukcji – mówi Marek Supruniuk, kierownik kontraktu Promostalu.

W sumie od 8 kwietnia zainstalowano 50 serków sukcesywnie dostarczanych na stadion nocą przez ponadgabarytowe auta. Transport i prace montażowe przebiegały terminowo mimo nie zawsze sprzyjających warunków pogodowych i technicznych trudności.

- To nasza pierwsza konstrukcja stadionowa w Polsce i niełatwe wyzwanie pod względem technicznym, logistycznym i organizacyjnym: transport ponadgabarytowych  elementów, trudny montaż, praca na wysokości – mówi Marek Supruniuk. – Pracowaliśmy przez 24 godz. na dobę, by dotrzymać harmonogramu i najważniejsze, że udało się.

Do końca czerwca jest czas na uzupełnienie płatwii, do połowy lipca – na zaprawki murarskie. Prace  konstrukcyjne na stadionie wykonywało 27 osób, szacunkowa waga konstrukcji stalowej to blisko 3 000 ton. Na niej kolejny wykonawca już rozpoczął układanie poliwęglanowego poszycia dachu. Całość prac budowlanych ma być zakończona do 19 sierpnia.

Stadion w Białymstoku będzie mógł pomieścić ponad 22 tys. osób. Widownia będzie w całości zadaszona. Łączna powierzchni użytkowa obiektu wyniesie 25 tys. m2.