Praca strażaków i innych służb ratowniczych koncentruje się w znacznym stopniu na ewakuacji i ratowaniu ludzi, a walka z żywiołem w wielu miejscach jest z góry przegrana.

Z pożarami na taką skalę Amerykanie nie mieli do czynienia od wielu lat. W stanie Arizona od trzech tygodni nie można poradzić sobie z opanowaniem ognia, który trawi praktycznie cały stan. W walce z żywiołem bierze udział również wojsko. Woda na płonące połacie zrzucana jest z powietrza, jednak efekty tej walki nadal są słabe. Pomóc może jedynie szybki i siny deszcz.