W wyniku długotrwałego braku opadów w Stanach Zjednoczonych z dużą prędkością rozprzestrzeniają się pożary. Lasy płoną już w kilkunastu stanach i zagrażają tysiącom budynków.
Fot. www.sxc.hu
Praca strażaków i innych służb ratowniczych koncentruje się w znacznym stopniu na ewakuacji i ratowaniu ludzi, a walka z żywiołem w wielu miejscach jest z góry przegrana.
Z pożarami na taką skalę Amerykanie nie mieli do czynienia od wielu lat. W stanie Arizona od trzech tygodni nie można poradzić sobie z opanowaniem ognia, który trawi praktycznie cały stan. W walce z żywiołem bierze udział również wojsko. Woda na płonące połacie zrzucana jest z powietrza, jednak efekty tej walki nadal są słabe. Pomóc może jedynie szybki i siny deszcz.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.